Witajcie Moje Czytelniczki :-)
W tym roku po raz pierwszy zakupiłam do swojego ogrodu lawendę.
Ślicznie kwitła do czasu gdy nie przyszło to straszne gradobicie i nie zniszczyło wszystkiego.
![]() |
Powyżej widać zdjęcie, które robiłam gdy lawenda była jeszcze ładna. Teraz jest już wyschnięta i można ją władać do płóciennych woreczków które następnie będą nadawać zapach mojemu pokojowi. Woreczki postanowiłam zrobić sama. Męczyłam się trochę z nimi , bo tak naprawdę nigdy nie szyłam a tym bardziej nie wyszywałam.
Poniżej zamieszczam zdjęcia moich dzieł :-)
Mam nadzieję, że będą się dobrze sprawować a piękny lawendowy zapach będzie towarzyszył mi aż do następnych zbiorów.
Serdecznie zachęcam do robienia takich drobiazgów ręcznie. Zawsze to jakoś cieszy , że się samemu coś zrobiło. Tymczasem życzę miłego wieczoru i spokojnej nocy
Obserwujemy !? ;)
OdpowiedzUsuńLawenda , mmm
uwielbiam zapach lawendy :)
OdpowiedzUsuńwow! śliczne te woreczki!
OdpowiedzUsuńKocham lawendę, to taki kojący zmysły zapach :) Super Ci wyszły te woreczki, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńUwielbiam lawende,mam ją w sypialnii ;)
OdpowiedzUsuń20 obserwator wita! :)
Ładnie masz zrobionego bloga. Ale zostawianie komentarzy "zapraszam do mnie" nie zachęca do odwiedzin. Szybciej blogerka do Ciebie zajrzy jeśli zostawisz komentarz na temat posta.
OdpowiedzUsuńUwielbiam zapach lawendy ;) JA nie mam cierpliwości do takich rzeczy robionych ręcznie :D
OdpowiedzUsuńworeczki wyszły naprawdę dobrze - jakbyś miała w tym już niezłą wprawę :)
OdpowiedzUsuńśliczne woreczki :)! lawenda pięknei pachnie:)
OdpowiedzUsuńTeż miałam lawendę :) teraz leży ususzona, ale jakoś słabo pachnie :(
OdpowiedzUsuń